Nie chcieli go słuchać na szczycie ONZ. Wielu delegatów wyszło z sali
Jak można się było spodziewać wielu delegatów na 81. zjazd Zgromadzenia Ogólne ONZ w Nowym Jorku nie chciało brać udziału w momencie sesji, w którym przemawiał Benjamin Netanjahu.
Netenjahu wygwizdany na szczycie ONZ
Gdy Netanjahu wszedł na mównicę, kilkudziesięciu delegatów opuściło salę, a z widowni rozległy się buczenie i gwizdy. Pojawiły się także okrzyki poparcia. Przewodniczący Zgromadzenia Ogólnego Khalilur Rahman kilkakrotnie wzywał wszystkich do zachowania porządku.
Netanjahu rzucił do wychodzących delegatów, że są "moralnymi tchórzami". – Jeśli są jeszcze jacyś tchórze moralni, którzy nie opuścili sali obrad, proszę, zróbcie to teraz – krzyknął.
– Broniąc siebie, Izrael broni również wielu krajów, których delegaci właśnie opuścili tę salę – powiedział. Dodał, że liderzy polityczni wielu z tych państw prywatnie dziękują Izraelowi "za zniszczenie irańskiej broni jądrowej".
Premier Izraela w potężnych opałach. Wiedział o ataku Hamasu?
Także w samym Izraelu Benjamin Netanjahu mierzy się ze zdecydowanie najcięższymi oskarżeniami w swojej politycznej karierze.
Izraelscy dziennikarze śledczy — Szlomi Eldar i Ruth Yuval — twierdzą, że premier na 10 dni przed atakiem Hamasu 7 października 2023 roku został o nim bezpośrednio ostrzeżony przez dwa poważne źródła. Chodzi o prezydenta Zjednoczonych Emiratów Arabskich i egipskie służby. Jak jednak przekonują, szef rządu w Tel Awiwie nie podjął w związku z tym żadnych działań.
Informacja ta jest szeroko komentowana w Izraelu. Na Netenjahu spadła lawina krytyki ze strony opozycji oraz niechętnych mu mediów. Liderzy opozycji oskarżają polityka o zdradę narodu, zapowiadają utworzenie po zmianie władzy specjalnej komisji i postawienie Netenjahu przed sądem.